10 sierpnia 2014

IV Rajd Prudnik - Pradziad

IV Rajd Prudnik Pradziad 9.08.2014

Organizatorem Rajdu Prudnik Pradziad jest PTTK Prudnik, a dokładniej Andrzej Dereń i Roman Gwóźdź. Uczestnicy rajdu mają do pokonania w jeden dzień trudną trasę o długości 60 km, zaczynając wędrówkę w nisko położonym Prudniku (260 m), a kończąc na najwyższej górze Moraw Pradziadzie (1491 m), mają na to maksymalnie 15 godz. Nie wszyscy docierają na szczyt. W tym roku impreza odbyła się już po raz czwarty. Od początku istnienia biorę w niej udział.

RELACJA:
Tuż przed godz. 5.00 stawiliśmy się na starcie w prudnickim parku. Po zapisaniu się o godz 5.15 wyruszyliśmy w trasę. Robiło się już jasno. Maszerowaliśmy ul. Dąbrowskiego przez Las Prudnicki do Dębowca, dalej do granicy i stąd już asfaltówką do Jindřichova. Uczestnicy podzieli się już na grupy tych szybkich i tych wolniejszych.












Z Jindřichova kontynuowaliśmy wędrówkę niebieskim szlakiem drogą wzdłuż Svinnego Potoku. Słońce już przygrzewało, ale w cieniu był jeszcze przyjemny chłód. Po pewnym czasie odbicie w lewo do góry na łąkę (moczenie butów) do kolejnej asfaltówki. Te nawierzchnię opuścimy na jakiś czas przy Vojtův pramen, przy którym minuta przerwy. Spojrzenie na GPS: 17 km średnia 6,2 km/h.



Od źródła dość strome podejście na Solną Horę. Z Solnej wybieramy szlak żółty do Hraniční cesta. Tutaj okazuje się, że Czesi zmienili przebieg zielonego szlaku, omijając łąkę z pięknymi widokami, zapewne z powodu właściciela... Razem ze szlakiem żółtym zeszliśmy do źródła Osobłogi, przy którym chwila przerwy na uzupełnienie wody. Znów maszerujemy asfaltówką do Heřmanovic. To jeden z najpiękniejszych odcinków trasy z pięknymi widokami, również po raz pierwszy z tym najcenniejszym, naszym celem szczytem Pradziada, do którego jeszcze tylko... około 34 km.









Z Heřmanovic maszerujemy dalej żółtym szlakiem. Przy jeziorku krótki odpoczynek. Do tego miejsca średnia naszej dziewięcioosobowej grupy wynosiła 6 km/h. Rozpoczęliśmy dość strome podejście na Ostry. Przy Sokolich Skałach błąd nawigacyjny jednej osoby z grupy i mojego taty. Dogonili nas na Ostrym. Z Ostrego, podzieloną grupą bardzo strome zejście do Vrbna pod Pradziadem.







Z tego miasta przez pewnien czas siedmioosobową grupą kontynuowaliśmy wędrówkę niebieskim szlakiem. To najbardziej nudny i "dłużący się odcinek trasy, z chwilami widoku na Pradziada. Przez Malá Hvězdę dotarliśmy do Karlovej Studánki r11; bardzo znanej miejscowości uzdrowiskowej. Przy kranach z wodą mineralną (z charakterystyczną wonią siarkowodoru) chwila przerwy i uzupełnienie płynów.



Przed nami najtrudniejszy i najbardziej malowniczy odcinek trasy piękną doliną Bilej Opavy z wieloma mostkami, kładkami, drabinkami co nie jest łatwe, nie mówiąc gdy ma się już ponad 50 km w nogach i przy bardzo dużej ilości schodzących turystów.






Tuż przed schroniskiem Barborka zauważamy ciemne chmury, z oddali coraz głośniej słychać odgłosy burzy... Po wyjściu na asfaltówkę ostatni już odcinek trasy, zaczęło kropić, po chwili rozpadało się więcej, ubraliśmy płaszcze. Po drodze niesamowite zjawisko "znikania i pojawiania" się wieży za chmurami.





O godz 16.51 osiągnęliśmy szczyt Pradziada. Na mecie stawiliśmy się jako czwarci. Przestało też padać, a chmury rozeszły się.

Do godz 20.00 kolejne osoby docierały na szczyt, ostatni tuż przed zakończeniem wyznaczonego czasu. Z prudnickiego parku wyruszyło 67 osób. Na szczyt Pradziada dotarło 44.



Trasę przeszedłem w rekordowo szybkim tempie w czasie 11 godz 37 min ze średnią prędkością 5,2 km/h .
W ubiegłym roku (inna trasa) czas ten wynosił 12 godz 28 min śr prędkość 4,7 km/h
A po oficjalnym zakończeniu rajdu z wręczeniem dyplomów, szampanem i pamiątkowym zdjęciem powrót do... Ovcarny gdzie czekał na nas autobus do Prudnika.

PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ (z wręczeniem dyplomów i widokami z Pradziada przed zachodem słońca):https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/IVRajdPrudnikPradziad?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJGhuMqmjszhJg&feat=directlink

ŚLAD GPS: [url]http://www.navime.pl/trasa/470329/IV+Rajd+Prudnik+-+Pradziad[/url]



RELACJA ANDRZEJA DERENIA NA BLOGU PRUDNICKIEGO MARATONU PIESZEGO: 
http://prudnickimaraton.wordpress.com/2014/08/11/dwie-trzecie-satysfakcji/

RELACJA STANISŁAWA STADNICKIEGO NA PRUDNICKA.PL:
http://prudnicka.pl/portal-wiadomosci-news-2147-44_osoby_dotarly_na_szczyt.html

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza