Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Góry Bialskie 
10 listopada 2014 
Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem się wybrać po raz pierwszy w Góry Bialskie. Temperatura jak na listopad bardzo wysoka ok 16 C, niestety silny wiatr i zamglenie.
Wyruszyliśmy z parkingu na końcu miejscowości Skorošice (k. Žulovej) niebieskim szlakiem do rezerwatu przyrody Nýznerovské vodopády. Na obszarze rezerwatu znajdują się dość ciekawe wodospady na Stříbrnym Potoku.


Jeseniky: Červená hora, Keprník, Šerák i Obří skály

Jeseniky: Červená hora, Keprník, Šerák i Obří skály

Poniedziałek 13 października 2014
Poniedziałek był kolejnym bardzo ciepłym jesiennym dniem. Temperatura wynosiła 22 C. Korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem wybrać się w Wysokie Jesenniky.
Wyruszyliśmy z Domašova zielonym szlakiem. Bardzo stromo weszliśmy na Točník z ciekawymi odsłonięciami skalnymi. Właśnie tutaj "skończyła się ładna pogoda". Od tego miejsca w mgle poszliśmy na Skalní okno na Červené Hoře, następnie do Vřesovej Studánki. Stąd czerwonym szlakiem grzbietem w gęstej mgle weszliśmy na Keprnik, potem na Šerák. Chwilami zza mgły wychodziło słońce. Ze szczytu Šeráka stromo zeszliśmy do Obří skály. Są to dość wyniosłe odsłonięcia skalne, roztaczają się z nich piękne widoki. Wędrówkę kontynuowaliśmy (już po zmroku) zielonym szlakiem rowerowym - "asfaltówką" aż do Adolfovic. Trasa miała 31 km

NAJCIEKAWSZE ZDJĘCIA:


Zlatohorsky Treking

Zlatohorsky Treking

37. Zlatohorský Treking
Zlatohorský Treking to rajd turystyczny polegający na przejściu wyznaczonych tras: 5 km, 15 km, 25 km oraz 50 km przebiegających szlakami Zlatohorskiej Vrchoviny i Gór Opawskich. Organizatorem imprezy jest Studio4. Start i meta tras znajduje się w Miejskiej Informacji Turystycznej w Zlátych Horach (czas przejścia liczony jest do Biskupiej Kopy). Corocznie w imprezie bierze udział spora grupa turystów z Ziemi Prudnickiej. W tym roku wziąłem udział w tej imprezie już po raz 4 na najdłuższej trasie.

RELACJA:
Na starcie w IT stawiliśmy się tuż przed godz. 6.00. Po zapisaniu się i pamiątkowej fotografii o 6.10 wyruszyliśmy w trasę. Początkowy odcinek pokonywaliśmy jeszcze w ciemnościach ulicami Zlatych Hor, czerwonym szlakiem do stacji kolejowej. Następnie zielonym szlakiem do "schroniska" koło młynów. Tutaj już zrobiło się jasno, my maszerowaliśmy do Ondřejovic przez pastwiska na Ovackym Vrchu, wśród "dziwnie" patrzących się krów.


XII Prudnicki Maraton Pieszy

XII Prudnicki Maraton Pieszy

XII Prudnicki Maraton Pieszy

Rajd turystyczny organizowany przez PTTK Prudnik i Tygodnik Prudnicki. Uczestnicy maratonu mają do pokonania (do wyboru) trzy trasy: 15 km, 25 km i 50 km. przebiegające po szlakach Gór Opawskich.
W tym roku najdłuższa 50 km w całości prowadziła Głównym Szlakiem Sudeckim ze Sławniowic do Prudnika przez prawie całe Góry Opawskie. 38 osób zdecydowało się pokonać tę trasę.
Ilość wszystkich uczestników maratonu wyniosła ok. 150 osób.

W maratonie wziąłem udział już po raz 7, po raz 5 na trasie 50 km. To właśnie od tej imprezy zrodziła się moja pasja do wycieczek górskich. Uważam, że to najlepszy tego typu rajd... a dlaczego ?? Odpowiedź brzmi: "bo prudnicki".

RELACJA Z NAJDŁUŻSZEJ TRASY:
Po zapisaniu się wyruszyliśmy autobusem z Prudnika po godz. 5. Dotarliśmy do Sławniowic. W miejscu startu wysłuchaliśmy wskazówek komandorów i tuż po godz 6. rozpoczęliśmy wędrówkę.


Maszerowaliśmy obok kamieniołomów marmuru błotnistą drogą (deszcz padał jeszcze wieczorem poprzedniego dnia). Po wyjściu na pola ukazał się piękny widok r11; wschodzące słońce, poranne mgły i góry z Biskupią Kopą, którą odwiedzimy na 30 kilometrze. Tak dotarliśmy do Gierałcic.









Z tej miejscowości rozpoczęliśmy marsz asfaltówką m.in obok dawnej strażnicy WOP-u. Po ok. 3,5 km zeszliśmy z niej na zarośniętą ścieżkę, potem przez stary mostek i znów przez błoto, dotarliśmy do Bodzanowa. Szlak prowadził nas przez wieś do Głuchołaz.






W mieście GSS omija centrum. Nasz grupa zdecydowała, że pójdziemy zgodnie ze znakami. Niektórzy nieco skrócili przechodząc przez "bardziej atrakcyjny" Rynek miasta. Przy Placu z Amorkiem I punkt kontrolny z chlebem i smalcem oraz nalewką .


Od tego miejsca rozpoczyna się pierwsze solidne podejście na trasie na Przednią Kopę. Na szczycie niestety znajduje się zrujnowane schronisko oraz wieża widokowa, zaś w pobliżu (nie zrujnowany) kościółek św. Anny na Wiszących Skałach. Z Przedniej Kopy szlak prowadzi do Podlesia w pobliżu szczytu Średniej Kopy (tutaj niemiła niespodzianka: pożądlenie przez osy 3 uczestników).



Z malowniczo położonego Podlesia z pięknymi widokami wędrujemy asfaltówką obok Kamienia Morderczego, następnie spotykamy patrol policji ! schowany w lesie. Docieramy do Konradowa i na powitanie "atak" psa (bieganie i skakanie na nas= brudzenie, chciał się pobawić). Następnie przez błoto maszerowaliśmy (i ślizgaliśmy się) do Skowronkowa malutkiej wsi, będącej do lat 50-tych w Czechosłowacji. Znaki szlaku doprowadziły nas do Jarnołtówka.





Stąd rozpoczęliśmy zdobywanie Biskupiej Kopy najtrudniejszym polskim podejściem. Mając już wtedy ok. 25 km w nogach podejście wywołuje zadyszkę dlatego pokonuje się je w milczeniu. Na szczycie Kopy II punkt kontrolny i chwila przerwy na jedzenie.





Z Biskupiej rozpoczęliśmy zejście do Pokrzywnej (wchodząc i schodząc na Srebrną Kopę, Zamkową Górę i Szyndzielową Kopę). W Pokrzywnej przeszliśmy obok Parku Rozrywki do łowiska w Moszczance, mijając po drodze bramę weselną.





Od łowiska krótkie ale bardzo strome podejście stokiem Młyńskiej Góry, potem przez pola łąki do Wieszczyny. W Schronisku Młodzieżowym III punkt kontrolny.


Stąd ostatnie solidne podejście na Długotę, tuż pod szczytem mijamy dęby zasłużonych działaczy prudnickiego PTTK. Schodzimy do Dębowca, następnie wspinamy się na Kobylicę z pomnikiem Eichendorffa. Z tego miejsca już prawie przez cały czas z góry szlak biegnie do mety. O godz. 15.48 osiągamy Polanę Kucharskiego r11; metę.
Cała trasa miała dokładnie 48,5 km. Czas przejścia: 9 h 48 min Średnia prędkość: 5 km/h


Tegoroczna edycja była wyjątkowa ponieważ: najdłuższa trasę nie ukończyła tylko 1 osoba, błota było tak dużo że uczestnicy trasy 50 km chcieli zorganizować "konkurs" na najbardziej ubrudzonego błotem. Pogoda dopisała. Było ciepło, chwilami słonecznie i mglisto. Przewidywania synoptyków na szczęście się nie sprawdziły.




Inna relacja i galerie zdjęć na Blogu PMP: prudnickimaraton.wordpress.com



Jeseniky: Pradziad, Vysoka Hole i elektrownia Dlouhé Stráné

Jeseniky: Pradziad, Vysoka Hole i elektrownia Dlouhé Stráné

Po godz. 11 wyruszyliśmy z Koutów nad Desnau niebieskim szlakiem asfaltówką do dolnego zbiornika elektrowni Dlouhé Stráné. Następnie stromą ścieżką wspięliśmy się na Pradziada. Ze szczytu odległe widoki, widoczne były zarysy Beskidów. Z Pradziada drogą asfaltową do Ovcarny, i stąd do góry czerwonym szlakiem na Vysoką Hole i dalej grzbietem do "rozczestnika" Nad Malym kotlem. Tutaj wybraliśmy zielony szlak, a następnie nieoznakowaną drogą obok chatki myśliwskiej "Frantiskova" do czerwonego szlaku i po schodach na górny zbiornik elektrowni Dlouhé Stráné. Obeszliśmy zbiornik i rozpoczęliśmy strome schodzenie najpierw czerwonym szlakiem, potem wzdłuż wyciągu do Koutów. Cała trasa miała 35 km.

NAJCIEKAWSZE ZDJĘCIA:


Dolny zbiornik Dlouhe Strane
IV Rajd Prudnik - Pradziad

IV Rajd Prudnik - Pradziad

IV Rajd Prudnik Pradziad 
9.08.2014

Organizatorem Rajdu Prudnik Pradziad jest PTTK Prudnik, a dokładniej Andrzej Dereń i Roman Gwóźdź. Uczestnicy rajdu mają do pokonania w jeden dzień trudną trasę o długości 60 km, zaczynając wędrówkę w nisko położonym Prudniku (260 m), a kończąc na najwyższej górze Moraw Pradziadzie (1491 m), mają na to maksymalnie 15 godz. Nie wszyscy docierają na szczyt. W tym roku impreza odbyła się już po raz czwarty. Od początku istnienia biorę w niej udział.


RELACJA:
Tuż przed godz. 5.00 stawiliśmy się na starcie w prudnickim parku. Po zapisaniu się o godz 5.15 wyruszyliśmy w trasę. Robiło się już jasno. Maszerowaliśmy ul. Dąbrowskiego przez Las Prudnicki do Dębowca, dalej do granicy i stąd już asfaltówką do Jindřichova. Uczestnicy podzieli się już na grupy tych szybkich i tych wolniejszych.
Bieszczady: Tarnica i Halicz

Bieszczady: Tarnica i Halicz


Bieszczady: Tarnica i Halicz
28 lipca 2014 

Relacja: Wyruszyliśmy z Ustrzyk Górnych czerwonym szlakiem. Było słonecznie i gorąco. Po wejściu w wysokie partie gór zaczęło się chmurzyć, chwilę pokropiło, ale zaraz chmury rozeszły się i wyszło słońce, tak pozostało do końca.
Bieszczady: Mała i Wielka Rawka, Krzemieniec i Rabia Skala

Bieszczady: Mała i Wielka Rawka, Krzemieniec i Rabia Skala


BIESZCZADY: MAŁA I WIELKA RAWKA, KRZEMIENIEC I RABIA SKAŁA 
26.07.2014

Relacja: 
Wyruszyliśmy z Wetliny zielonym szlakiem. Było gorąco i słonecznie. Wspinając się na Małą Rawkę zobaczyliśmy i usłyszeliśmy burzę, która była coraz bliżej. Na Małej Rawce zaczęło padać, burza była blisko.
Bieszczady: Połonina Wetlińska - Smerek

Bieszczady: Połonina Wetlińska - Smerek

BIESZCZADY: POŁONINA WETLIŃSKA - SMEREK (25 lipca)
Mała relacja: Wyruszyliśmy z miejscowości Smerek czerwonym szlakiem. Od początku wędrówki kropiło, po chwili rozlało się na dobre. Rozpoczęliśmy strome podejście, wąską ścieżką, z której po chwili zrobił się rwący potok. Było bardzo ślisko, dużo błota. Po wyjściu na połoninę deszcz ustał, wyszło słońce, góry zaczęły parować, ukazując niezwykłe widoki.
Śnieżnik ze Starego Města

Śnieżnik ze Starego Města

5 lipca 2014 po raz pierwszy w życiu wybrałem się na Śnieżnik. Pięcioosobową grupą wyruszyliśmy z rynku w Stare Město po godz 8. niebieskim szlakiem przez Stříbrnice, obok kapliczki Maryi Panny do granicy państwa. Stąd wzdłuż pasa granicznego polskim zielonym szlakiem na szczyt Śnieżnika. Z wierzchołka widoki ograniczone. Wiał bardzo silny wiatr. Z Śnieżnika rozpoczęliśmy schodzenie czerwonym szlakiem. Wtedy wyszło słońce, zrobiło się ciepło. Wędrówkę kontynuowaliśmy żółtym szlakiem do schroniska Chata Návrší. Następnie niebieskim do Sedlo Štvanice (po drodze straszenie deszczem) i zielonym z powrotem do Starego Miasta.
PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ: https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/Snieznik?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMaF-IvtrrnBqwE&feat=directlink

WYBRANE ZDJĘCIA: 



Jeseniky: Vozka, Keprník i Šerák

Jeseniky: Vozka, Keprník i Šerák

Jeseniky: Vozka, Keprník i Šerák - 29.06.2014

Wyruszyliśmy z Brannej zielonym szlakiem. Stromo wspięliśmy się pastwiskami z pięknym widokiem m.in na Śnieżnik. Właśnie tutaj spotkaliśmy czeskiego turystę z Ołomuńca. Wspólnie przeszliśmy około 7 km. Na Vozce byliśmy ok. godz 14.00. To ciekawe skały z pięknymi widokami (niestety nieco ograniczone z powodu pogody). Stąd zeszliśmy do Sedla po Versovku. Po drodze pierwszy, krótki deszcz. Z Sedla wybraliśmy czerwony szlak, przyśpieszając z powodu "czarnych chmur" i odgłosów grzmotów z daleka. Weszliśmy na Keprnik, wtedy deszcz rozpadał się na dobre. Poszliśmy do Chaty Jiricho na Šeraku. Chwila przerwy, przestał padać deszcz. Po wyjściu ze schroniska ponownie się rozpadało. Kontynuowaliśmy wędrówkę czerwonym szlakiem w kierunku Ramzovej (po tzw. Końskiej Drodze: czyli po drodze którą dawniej konno dowożono piwo do schroniska z browaru Holba w Hanusovicach). Odbiliśmy na niebieski szlak, następnie na zielony aż do Brannej. Po drodze mijaliśmy kilka bunkrów (jeden sporej wielkości). W Brannej przeszliśmy obok kościoła św. Michała Archanioła i zamku do miejsca z którego wyruszaliśmy.


PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ: https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/JesenikyVozkaKeprnikISerak?authuser=0&feat=directlink



KILKA ZDJĘĆ: 



Masyw Śnieżnika 
Jeseníky: Vysoka Hole i Pradziad

Jeseníky: Vysoka Hole i Pradziad

4 czerwca wybrałem się na Vysoką Holę i Pradziada...

Wyruszyliśmy z Karlova pod Pradziadem zielonym szlakiem do Alfredki. Tutaj wybraliśmy czerwony szlak. Nieco wyżej okazał się on nie do przejścia z powodu bardzo dużej ilości powalonych drzew (musiała tędy przejść nawałnica). Powróciliśmy do Alfredki i wspięliśmy się pod nieczynnym wyciągiem, omijając odcinek szlaku. Od Jeleni Studanki trasa prowadziła grzbietem na Vysoką Holę. Na bardzo rozległym szczycie tej góry (równina o powierzchni 20 hektarów) w latach 1919-22 znajdował się poligon artyleryjski Armii Czechosłowackiej. Podczas II wojny światowej zbudowano w tym miejscu stację radarową i lotnisko wojskowe. Zeszliśmy do Ovcarny. Stąd asfaltową drogą weszliśmy na Pradziada. Chwila odpoczynku pod wieża i powrót do Ovcarny. Z tego miejsca poszliśmy niebieskim szlakiem przez Wielki Kocioł z powrotem do Karlova.



KILKA ZDJĘĆ:
Rychlebska 40

Rychlebska 40

Rychlebska 40 14 czerwca 2014

Rychlebska organizowana jest w Javorniku. Uczestnicy mają do pokonaania trasy o długości 7 km, 20, 30 oraz 40 km, które przebiegają przez Góry Rychlebskie. W tym roku postanowiłem wziąć udział w tym rajdzie po raz pierwszy. Wybrałem najdłuższą trasę.

Relacja: Tuż po godz. 7.00 trzyosobowa grupa prudnicko-głogówecka pojawiła się na starcie w strzelnicy koła łowieckiego. Po wpłaceniu 60 koron, otrzymaniu kart z opisem wraz z mapą i zważeniu ! O godz 7.20 wyruszyliśmy w trasę. Udaliśmy się na czerwony szlak w kierunku Borówkowej wychodząc z Javornika. Pierwszy punkt kontrolny znajdował się na Hosticky Potok, obok leśniczówki. (na trasie będzie ich jeszcze 6).

Maszerowaliśmy dalej, najpierw asfaltówką, potem rozpoczęliśmy strome podejście do Vysoký Kámen, wtedy zaczął padać deszcz. Na rozdrożu do Vysoký Kámen ubraliśmy się w kurtki przeciwdeszczowe, zdecydowaliśmy również, że nie pójdziemy na punkt widokowy na skałach. Przy kierunkowskazie Pod Bílou skálou, drugi punkt kontrolny (w namiocie) i chwila zawahania jak iść dalej. W końcu weszliśmy na zielony szlak do U Tri lip, a następnie niebieskim szlakiem rowerowym zeszliśmy do Przełęczy Różaniec, na której 3 punkt kontrolny. Z przełęczy rozpoczęliśmy wspinaczkę wzdłuż granicy państwa, ściągnęliśmy płaszcze przeciwdeszczowe, przestało padać, jednak nie na długo, po chwili znów zaczęło intensywnie lać, leciał nawet grad w wielkości ryżu.



Dotarliśmy na Borówkową. W budynku obok wieży 4 punkt kontrolny z jedzeniem (kiełbasą). Przestał padać deszcz, wyszło słońce. Weszliśmy na wieżę podziwiając widoki na parujące góry po deszczu.

Widok z wieży na Borówkowej

Widok z wieży na Borówkowej


Jezioro Nyskie

Jezioro Otmuchowskie

Jezioro Paczkowskie

Widok z wieży na Borówkowej

Widok z wieży na Borówkowej

Widok z wieży na Borówkowej

Z Borówkowej trasa nadal prowadziła wzdłuż granicy zielonym szlakiem, częściowo wchodząc na teren Polski do Przejścia Granicznego Travna z kolejnym punktem kontrolnym. Po drodze wyprzedziliśmy polskiego turystę z Paczkowa, który przemierzał tę samą trasę, tydzień temu uczestniczył w Jesenickiej 60.

Oznaczenia trasy



Z przejścia granicznego weszliśmy do Polski, zielonym szlakiem maszerowaliśmy obok kamieniołomów bazaltu w Lutyni, kościółka NMP do przełęczy Černý kout, na której 6 punkt kontrolny.




W tym miejscu przekraczamy granicę i wschodzimy na czeski niebieski szlak. Docieramy do asfaltówki. Idziemy doliną wzdłuż potoku. Po obu stronach odsłaniają się ciekawe formy skalne. Następnie odbijamy na czerwony szlak i wspinamy się na ruiny zamku Rychleby. Znajduje się tutaj ostatni punkt kontrolny.




Chwila odpoczynku i rozpoczynamy zejście do Javornika. Tuż przed metą znów zaczyna padać. Po dotarciu do końca deszcz rozpaduje się na dobre.
Na mecie

Czas: 8 godz 40 min
Średnia prędkość: 4,9 km/h.

Trasy rajdu są bardzo dobrze oznaczone. Na rozdrożach znajdują się na stałe przytwierdzone do drzew drewniane tabliczki oznaczone rażącym kolorem, pokazujące kierunek marszu.


ŚLAD GPS: [url]http://www.navime.pl/trasa/409257/Rychlebska+40[/url]
Copyright © Góry Opawskie , Blogger