11 maja 2015

XXI Ekstremalny Rajd Pieszy "Setka z HAKiem"

XXI Ekstremalny Rajd Pieszy "Setka z HAKiem" - 8-10 maja 2015

"Setka z HAKiem" to ekstremalny rajd pieszy polegający na przejściu liczącej nieco ponad 100 km trasy w czasie 24 h. Organizowany jest przez Harcerski Krąg Akademicki przy Uniwersytecie Opolskim. Trasa rajdu do chwili startu jest nieznana. Nie przebiega po szlakach turystycznych
O swoim udziale w rajdzie myślałem już kilka miesięcy temu. W końcu w połowie kwietnia zdecydowałem: "Muszę tam być !". Po zapisaniu się w internetowym formularzu i przelaniu 35 zł. Wiedziałem już że 8 maja wyruszę w trasę, aby pobić swój rekord długości trasy(do tej pory 65 km w górach).

I stało się 8 maja po południu razem z ojcem i Pawłem pojechaliśmy do Opola. Około godz:17:00 pojawiliśmy się na starcie w Studenckim Centrum Kultury w Opolu przy Uniwersytecie Opolskim. Potwierdziliśmy udział, wydano nam mapy i opisy trasy. Zaprezentowano organizatorów, a następnie odtworzono nam film historyczny o bitwie Polaków o Monte Cassino. Oczekując na godzinę startu zostaliśmy "dorwani" przez media - TVP Opole i Radio Opole.




W końcu o godz 18:36 w 8- osobowej grupie wyruszamy w trasę. Podążamy ulicami Opola, przez Rynek, wzdłuż Młynówki na Wyspę Bolko. Za wyspą przechodzimy przez most i udajemy się na wały wzdłuż Odry. Słońce chyli się już ku zachodowi, by w końcu całkiem schować się za Wzgórzami Winowskimi. Na wysokości Boguszyc I punkt kontrolny. Jest to 11 km, jest czekolada i woda. Robimy, krótką przerwę. Odwiedza nas wtedy Cezary, który przyjechał rowerem na "wizytację"


Poszli...


oni wiedzieli że będziemy tędy przechodzić smiley





















Maszerujemy dalej po wałach przeciwpowodziowych, robi się już ciemno, chowam aparat. Przechodzimy pod taśmociągiem cementowni "Górażdże". Cały czas słychać jej hałas. Docieramy do Rogowa Opolskiego, schodzimy z wałów. Tutaj II punkt kontrolny, za nami ok 23 km trasy. Znów chwila przerwy i informacja od harcerzy, "aby zachowywać się głośno nad ranem w lesie z powodu polowań".



Za punktem przekraczamy drogę Opole-Krapkowice i wchodzimy do Borów Niemodlińskich. Teraz będziemy wędrować przez nie aż do rana. Maszerujemy leśnymi drogami jest już po północy. Czas leci jakoś szybko na rozmowach. Docieramy do III punktu kontrolnego przy drodze Prudnik-Opole koło Smolarni (37 km). Tutaj tylko przy nas 5 osób rezygnuje z dalszego marszu. Stąd dalej przez las do kolejnego IV punktu (47 km).
Od tego miejsca robi się już jasno, wtedy gubimy trasę. Jednak szybka reakcja że coś jest nie tak sprawia że udaje nam się na nią wrócić. Na chwilę wychodzimy z lasu do miejscowości Przechód. Za wsią znów do lasu i V punktu kontrolnego (58 km), stąd jeszcze chwila przez las i docieramy do Łambinowic - VI punktu kontrolnego (63 km), żywieniowego. Znajduje się na terenie obozu koło muzeum tzw "Pandora". W tym miejscu wiele uczestników podejmuje decyzję o zakończeniu marszu. Każdy dostaje tutaj zupę pomidorową, jest kawa, herbata i czekolada. My odpoczywamy, można się położyć i umyć nogi (w kranie lub w fontannie... jak kto woli smiley) Jest to jednocześnie miejsce mety do której jeszcze prawie 40 km. Tutaj po raz drugi zostajemy poproszeni o wypowiedź dla mediów.










Biskupia Kopa !









Wychodzimy z punktu po ponad godzinnej przerwie. Idziemy przez tereny dawnego obozu koncentracyjnego, obok cmentarza, baraków, przez dawny poligon do Jakubowic i dalej do VII (75 km) punktu kontrolnego przy ogrodzie dendrologicznym w Lipnie. Czuć już zmęczenie. We wiacie chwila przerwy.













Musimy ominąć ogród, ponieważ jest zamknięty. Przechodzimy miejscowość Wydrowice. To właśnie za nią gubimy trasę. Nadrabiamy dużo kilometrów, tracimy czas, zmęczenie jest co raz bardziej dokuczliwe. W końcu docieramy do Grodźca, za którym w lesie VIII punkt kontrolny. Mamy już bardzo mało czasu dlatego znacznie przyśpieszamy. Przed Ligotą Tułowicką koło kamieniołomu (podobny do tego w Dębowcu w Górach Opawskich) IX punkt kontrolny.






Do mety pozostało 10 km. Słońce przygrzewa, mając tyle km w nogach zmęczenie daje się we znaki. W lesie za Goszczowicami gubimy drogę i wychodzimy na asfaltówkę. Tak docieramy do Łambinowic do mety. Po 24 godzinnych zmaganiach i przejściu ok. 115 km.
Około godz 20 podsumowanie rajdu. Wręczenie nagród r11; koszulka, dyplom, drobne upominki.



Podsumowując rajd:
Wyruszyło 205 osób, rajd ukończyło 66 osób ( w tym 11 maratończyków i 53 amatorów) 7 kobiet.

Nasza grupa która w całości ukończyła rajd: Paweł Bochenek (Prudnik) Dawid Przyszak (Prudnik), Stanisław Przyszlak (Prudnik), Monika Ilnicka (Opole), Łukasz Polak (Oborniki Śląskie)

PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ: https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/XXISetkaZHAKiem?authuser=0&authkey=Gv1sRgCO3ZmOCJ_aTU3QE&feat=directlink

ŚLAD GPS: http://www.navime.pl/trasa/704456

TVP OPOLE O SETCE (nasze wypowiedzi):
http://opole.tvp.pl/19990836/xxi-ogolnopolski-ekstremalny-rajd-setka-z-hakiem-2015

REDIO OPOLE O SETCE: http://www.radio.opole.pl/2015/maj/sport/przejda-ponad-100-km-w-24-godziny-chca-zmierzyc-sie-z-soba.html

http://www.radio.opole.pl/2015/maj/sport/foto-najszybsi-pojawili-sie-na-mecie-setki-z-hakiem-rano.html

RELACJA PAWŁA NA BLOGU PMP: https://prudnickimaraton.wordpress.com/2015/05/11/setka-z-hakiem-2015/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza