18 września 2016

XIV Prudnicki Maraton Pieszy

XIV Prudnicki Maraton Pieszy 17 września 2016 
NASZ PATRONAT

Prudnicki Maraton Pieszy to rajd organizowany już od 1987 r. (z przerwą) przez PTTK Prudnik i Tygodnik Prudnicki. Polega na pokonaniu trzech wyznaczonych tras (do wyboru) o długościach 12 km, 19 km, które prowadzą po Lesie Prudnickim w Górach Opawskich oraz koronną 50 km zmienną z każdą edycją, zahaczającą dodatkowo o czeskie Jeseniky.
W tym roku trasa najdłuższa biegła z Karlova, koło Vrbna pod Pradziadem do Prudnika. Nad maratonem sprawujemy patronat medialny.

Tegoroczny udział w PMP był już moim 9 uczestnictwem w tym rajdzie. Regularnie biorę w niej udział od VI edycji (2008 r.), po raz 7 wybrałem się na trasę 50 km (po raz pierwszy w 2010 r. jako 12 latek smiley ). Dzięki PMP zrodziła się moja pasja do gór i wycieczek długodystansowych, to na niej stawiałem pierwsze kroki w świecie wędrówek, dlatego darzę ją sentymentem !

RELACJA Z 50 km:
Kilka minut po 5:00 autobus wyrusza na start w Karlovicach. Przed 6 jesteśmy na miejscu. Krótkie wskazówki organizatora, wspólna fotografia i ruszamy !




Najpierw żółtym szlakiem przez Karlovice, robi się już jasno, odbijamy w prawo, zawracając grupę biegaczy. Rozpoczynamy wspinaczkę mokrą od rosy łąką, wąską ścieżką, a po chwili wchodzimy do lasu. Tutaj dalej pod górę aż do Morskiego Oka smiley To nie tatrzański staw ale niewielkie jeziorko w starym kamieniołomie, podobne do opawskich Żabich Oczek. Od Morskiego Oka droga wyrównuje się, wychodzimy na asfalt, następnie zbaczamy z niego i mokrą, zarośnięta ścieżką idziemy do Starych Purkartic. Znów asfaltówka ( tej nawierzchni będzie dziś bardzo dużo). We wsi zaczyna kropić deszcz, jednak tylko straszy, mijamy krzyż z dzwonem, w który miałem okazję zadzwonić, w tym miejscu znajdował się kościółek, zburzony w 1986 r. w czasach komunizmu pełnił rolę magazynu.







Na końcu wsi schodzimy ze szlaku, teraz prowadzą nas strzałki, malowane na drodze lub na kartkach przywieszonych do drzew. W Matyášovy opuszczamy asfalt i rozpoczynamy bardzo stromą, ale krótką wspinaczkę w okolice ruin zamku Burkviz. Teraz po Miejskiej Trasie Turystycznej Města Albrechtice schodzimy do zamku Linhartovy, przy którym I punkt kontrolny. Robimy tutaj przerwę na posiłek. Budowla pochodzi z XVI w. jednak w XVII przebudowana w stylu barkowym. Zamek można zwiedzać w określonych godzinach.



















Ruszamy dalej. Przekraczamy rzekę Opawica, jesteśmy w Polsce. Teraz maszerujemy przez Lenarcice, a następnie Opawicę. To obecnie niewielka miejscowość przedzielona granicą państwa, do 1945 r. była miasteczkiem. Za Opawicą czerwonym szlakiem wzdłuż granicy bardzo stromo wspinamy się na Graniczny Wierch, przy podwójnej, metalowej wieży widokowej przerwa, ja wspinam się na konstrukcję na kilka zdjęć, widoczność dziś nie jest zadowalająca.




















Schodzimy ze szczytu niebieskim szlakiem. Teraz wędrujemy po Krecikowej Ścieżce. To krótki szlak wytyczony w tym roku dla najmłodszych. Po drodze wiele atrakcji dla dzieci postacie z bajek, tablice edukacyjne itp. Szeroką leśną drogą, a następnie po trawiastej drodze przez łąki docieramy do głazu narzutowego Liptański Bludny Balvan. Kamień jest pomnikiem przyrody. Tutaj II punkt kontrolny i krótki odpoczynek.




















Od punktu wędrujemy, przekraczając linię kolejową wąskotorówki do Liptaňu. Za wsią lekkie podejście po pastwiskach, jesteśmy bacznie obserwowani przez stado krów, a jak PMP to na trasie 50 km zawsze muszą być krowy! smiley Potem zejście do Pitárnego, z zamglonym widokiem na Prudnik.




Jak PMP to ludzie i krowy smiley






Wąskotorówka


Widać już Prudnik


Za nami czarne chmury, już wiemy że będzie padać, zaczyna kropić ale przestaje. Główną asfaltówką, a następnie lasem schodzimy do Artultovic, znów straszy deszczem ,ale przestaje. W Jindřichovie wybieramy ścieżkę rowerową do granicy. Stąd żółtym szlakiem kierujemy się do Doliny Marii. Dalej przez Rozdroże pod Trzebiną idziemy na Kozią Górę, tutaj zaczyna padać już coraz mocniej, schodzimy do Prudnika. Ulicą Lipową docieramy do mety - Łowiska "U Pietruchy" przy. ul. Łuczniczej.



Trasę pokonałem w 8 h 42 min, śr. prędkość to prawie 6 km/h. To rekordowy czas na PMP ! smiley

Z pogodą nam się udało, kolejnym uczestnikom już nie. Deszcz rozpadał się na kilka godzin.
Mimo to rajd jak zawsze super, bardzo udany. Dobra organizacja i wesołe towarzystwo Dzikusów z Pogranicza, z którym kilometry mijają szybciej. Frekwencja dopisała. Na wszystkie trasy wyruszyło 296 osób. Na koronną 67 osób, kilku z nim nie udało dotrzeć się do mety. Prudnicki Maraton Pieszy polecamy każdemu. Nie byłeś żałuj ! smiley a kolejna edycja już we wrześniu 2017 r. Zapraszamy !



WSZYSTKIE MOJE ZDJĘCIA: https://goo.gl/photos/ZKoQzApG9WiDGv6J6

FOTOGALERIA TYGODNIKA PRUDNICKIEGO: https://www.facebook.com/Tygodnik.Prudnicki/photos/?tab=album&album_id=1353518614676104

ŚLAD GPS: http://www.navime.pl/trasa/1146850

CZASY PRZEJŚĆ (50 KM) I INNE INFO O PMP: https://prudnickimaraton.wordpress.com/


Dawid Przyszlak - admin strony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz