8 grudnia 2017

Nowe pociągi w Góry Opawskie

NOWE POCIĄGI W GÓRY OPAWSKIE!

Od nowego rozkładu jazdy PKP, który wchodzi w życie 10 grudnia Góry Opawskie zyskają kilka nowych połączeń kolejowych. Pierwszą nowością jest weekendowe połączenie z Wrocławia do Głuchołaz. Od 3 lat pociąg do Głuchołaz docierał od Kluczborka i Opola (od Czech pociągi kursują regularnie o wielu lat), a od teraz dodatkowo ze stolicy Dolnego Śląska. 
Rozkład:
Głuchołazy (9:45) - Wrocław Główny (11:45)  
Wrocław Główny (15:27) - Głuchołazy (17:49)

Kolejna nowość  to pociąg kursujący Magistralą Podsudecką. Po 10 latach starań, pisania petycji itd. skład w końcu przekroczy granicę woj. dolnośląskiego na magistrali. Prudnik zyska połączenie kolejowe z Kłodzkiem. Niestety pociąg będzie kursował tylko w weekendy w okresach turystycznych (tj. majówka, weekend z Bożym Ciałem  i wakacje czerwiec-wrzesień).
Rozkład: 
Kędzierzyn Koźle (13:11) - Prudnik (14:10) - Kłodzko (16:01)
Kłodzko (8:41) - Prudnik (10:45) - Kędzierzyn Koźle (11:43)   
Druga para pociągu z Nysy. 
Nysa (7:24) - Kłodzko (8:35)
Kłodzko (8:41) - Nysa (10:00)

Niestety po analizie rozkładu połączenia wydają się być niezbyt dobre dla turysty odwiedzającego Góry Opawskie. Przede wszystkim ich mała częstotliwość, krótkie relacje i mało wygodne godziny odjazdów. Nie rozumiem dlaczego pociąg do Kłodzka kursuje od Kędzierzyna, drugi tylko(!) od Nysy. Połączenie powinno zaczynać się na Śląsku (np. Gliwice), co połączyłoby Górny z Dolnym Śląskiem przez Opolszczyznę dając znacznie większe obłożenie. Gdzie te czasy, gdy Magistralą Podsudecką przez Prudnik mknęły pociągi dalekobieżne od Lublina, Przemyśla i Krakowa po Jelenią Górę, Kudowę i Berlin...? Mimo to jest trochę lepiej niż było do tej pory i należy się cieszyć, że coś ruszyło. Miejmy nadzieję, że kolejne lata przyniosą jeszcze większą siatkę połączeń.  

3 komentarze:

  1. Dokładnie. Tą trasą jeździł pociąg pośpieszny relacji Jelenia Góra - Kraków Główny. Zawsze ubity ludźmi do granic możliwości. Dobrze, że coś się ruszyło ale godziny odjazdów są tak zaplanowane, że może być słabo z pasażerami co może dać pretekst do zamknięcia projektu na zasadzie: patrzcie, nie ma zainteresowania, zamykamy. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo jest z pociągiem relacji Opole-Głuchołazy. Wyjeżdżając z Opola rano w weekend przyjazd do Głuchołaz jest zbyt późny by przesiąść się na pociąg do Czech.

    OdpowiedzUsuń
  3. godziny odjazdow beznadziejne. Ani na wedrowki po szlakach, kiedy trzeba wyjechac wczesnie ranoi wrocic poznym popoludniem, ani do pracy ani do szkoly czy chocby cos zalatwic w jakims miescie. Pytam: dla kogo te pociagi?

    OdpowiedzUsuń