Zaginiona wieś Studnice i ujście rzeki Prudnik do Osobłogi

Zaginiona wieś Studnice i ujście rzeki Prudnik do Osobłogi

Zaginiona wieś Studnice i ujście rzeki Prudnik do Osobłogi

W niedzielę 11 kwietnia 2015 popołudniu wybraliśmy się w okolice granicy polsko-czeskiej między Osoblahą a Racławicami Śl.
Wyruszyliśmy spod kościoła św. Mikołaja na końcu Osoblahy. Jest to kościół cmentarny, otoczony dość dużym cmentarzem , pochodzący z 1765 r. W centrum Osoblahy, przed II wojną światową również znajdował się kościół św. Magdaleny. Niestety uległ zniszczeniom wojennym (miasto było zburzone doszczętnie).



Udajemy się starą asfaltówką przez pola z pięknymi widokami na Jeseniky z Pradziadem oraz Góry Opawskie z masywem Biskupiej Kopy, widoczny jest również Prudnik, Racławice Śl i Głogówek. Docieramy do Studnic, na początku ruiny starych zabudowań (folwark?) oraz wieży ciśnień. Obok nich jeden z 2 zachowanych domów w Studnicach.




Racławice i Głogówek



Maszerujemy dalej i docieramy do kapliczki św. Linhartego. Była zrujnowana, ale teraz zabezpieczono dach i wejście. Zaginioną wieś Studnice przed II wojną zamieszkiwało ok 180 osób. Potem wieś pustoszała, aż w 1971 r. wyludniła się całkowicie.




Od kapliczki idziemy dalej w kierunku rzeki Prudnik, utwardzoną ułożonymi kamieniami drogą. To właśnie ją do ok. lat 70. XX w. wożono ciężarówkami czeskie buraki na stację kolejową w Racławicach Śl. Droga po polskiej stronie w części została zaorana. Docieramy do rzeki, widoczne są pozostałości starego mostu.





Stąd odbijamy w prawo i po chwili jesteśmy na ujściu rzeki Prudnik do Osobłogi. Tutaj Prudnik kończy swój bieg i razem z Osobłogą podąża do Odry w Krapkowiach. Jest tutaj duża żwirowa wysepka.





Wracamy i maszerujemy wzdłuż rzeki, w końcu odnajdujemy stary most przez Prudnik, który według niektórych miał zostać zniszczony przez powódź. Jest w dobrym stanie. Przechodzimy przez niego i przez pole udajemy się do starego wodospadu na Osobłodze na granicy państwa. Robi się już ciemno, dlatego udajemy się w drogę powrotną przez Studnice.






Kravi Hora i Solna Hora

Kravi Hora i Solna Hora

Kravi Hora i Solna Hora 
7 kwietnia 2015 r.

We wtorek po świętach postanowiliśmy się wybrać w czeską część Gór Opawskich, w masyw Kravi i Solnej Hory (pol. Krowiej i Solnej Góry).
Wyruszyliśmy z Jindřichova niebieskim szlakiem wzdłuż Svinnego potoku. Po drodze mijamy bardzo ciekawe miejsce odpoczynku nad strumykiem. Jest tu miejsce na ognisko (grill) z przygotowanym drewnem i gazetami, wiele ławek nad rzeczką, zadaszona wiata, mostki, wodospady, wiatraczki wodne, huśtawka, a nawet miejsce do kąpieli w potoku (głębokość 150 m). Jest nawet mini park linowy z możliwością przejazdu nad rzeczką. Polecam !a




Maszerujemy dalej później już leśną asfaltówką aż do dawnej leśniczówki w Dolinie Svinnego Potoku. Niestety leśniczówka została zburzona w 2008 r. Pozostała tylko stodoła, którą przerobiono na wiatę ze stolikami i ławkami. Również dobre miejsce odpoczynku !





Stąd wybieramy zielony szlak i wspinamy się na Kravi Horę. Droga ze szlakiem jest w części utwardzana (czyżby betonem ?) W drewnianej wiacie na Kravi Horze odpoczywamy, spotykamy samotnego turystę wędrującego w kierunku Mesta Albrechtice. Przy wiacie stoi koparka oraz "blaszany barak" robotników. Stąd odbijamy do starej kapliczki w zaginionej miejscowości Valštejn.




Po chwili wracamy i przez pastwiska obok wieży ciśnień maszerujemy żółtym szlakiem na Solną Horę. Na ziemi leży dość spora warstwa mokrego świeżego śniegu. Z Solnej Hory wybieramy niebieski szlak do Wójtowego Źródła. Od tego miejsca już leśną asfaltówką po zmroku maszerujemy do leśniczówki Svinny Potok. W jej okolicy natrafiamy na stado dzików? Chwilę przeczekaliśmy aż sobie pójdą Stąd już powrót tą samą drogą do Jindřichova. Długość trasy to 29 km.









Odkrywanie zapomnianej części głubczyckiej Gór Opawskich

Odkrywanie zapomnianej części głubczyckiej Gór Opawskich

Odizolowana, wschodnia część Gór Opawskich, leżąca w powiecie głubczyckim jest zawsze pomijana przez wszystkie przewodniki, mapy poświęcone naszemu pasmu górskiemu. W tym masywie znajduje się kilka dość sporej wielkości szczytów, z najwyższym Graniczny Wierch (541 m), pozostałe mają wysokość 460-485 m. Wspomniane wzniesienia nie mają nawet swoich nazw polskich. Na podstawie niemieckich nazw przetłumaczyłem je na polskie. Turysta jest tutaj bardzo rzadkim gościem, chociaż prowadzi tędy żółty szlak turystyczny, praktycznie nieistniejący już w terenie (bardzo słabe oznaczenia). 7 marca 2015 r. Postanowiłem wybrać się w tamte tereny w celu poznania tajemnic tej części Gór Opawskich. Wyprawę w tamten rejon planowałem już od jesieni.

Artykuły z ciekawostkami o szczytach i miejscach głubczyckiej części Gór Opawskich wkrótce pojawią się w witrynie w dziale "Szczyty" oraz w dziale "Tych miejsc już nie ma" 

RELACJA:
Wyruszyliśmy z parkingu za Opawicą, koło Barykad - skrzyżowania dróg, na którym znajduje się obelisk 25 lecia wyzwolenia Ziemi Głubczyckiej. Utwardzoną drogą leśną dotarliśmy pod Gołębią Górę. Następnie odbiliśmy z niej i przez "chaszcze" weszliśmy na wierzchołek. Roztaczały się z niego piękne, choć ograniczone widoki na ośnieżone Vysoką Holę i Pradziada.


Velké mechové jezírko Rejvíz, Zlatý Chlum i Čertový kameny

Velké mechové jezírko Rejvíz, Zlatý Chlum i Čertový kameny

Góry Opawskie: Velké mechové jezírko Rejvíz, Zlatý Chlum i Čertový kameny
28 stycznia 2015 r.

Ciąg dalszy moich wędrówek podczas ferii zimowych. Tym razem już ostatnia z której robię krótką relację.

Wyruszyliśmy z Rejvizu w piękny słoneczny i mroźny dzień po świeżych opadach śniegu. Dotarliśmy do Wielkiego Mchowego Jeziorka - rezerwatu chroniącego torfowiska. Następnie czerwonym szlakiem, przetartym tylko biegówkami weszliśmy na Zlaty Chlum. Ze szczytu bardzo strome zejście nieprzetartym szlakiem na Čertový kameny. Weszliśmy na skały, podziwiając widoki. Powrót żółtym szlakiem, w mocnym świetle księżyca znów przetartym tylko biegówkami do źródeł Javornej. Stąd już odgarniętą drogą leśną powrót do Rejvizu.

TRASA GPS (22 km): http://www.navime.pl/trasa/606449
PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ:https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/VelkeMechoveJezirkoRejvizZlatyChlumICertovyKameny?authuser=0&feat=directlink


TROCHĘ ZDJĘĆ:

Pradziad zimowo z Karlovej Studánki

Pradziad zimowo z Karlovej Studánki

Zimowo na Pradziada z Karlovej Studanki 26 stycznia 2015

Korzystając z właśnie rozpoczynającego się drugiego tygodnia ferii zimowych postanowiliśmy tym razem wybrać się na najwyższą górę Sudetów Wschodnich i Jeseników r11; Pradziada.
Wyruszyliśmy z Karlovej Studanki niebieskim szlakiem. Po nocnych opadach śniegu były tylko dwa świeże ślady . W miejscu rozwidlenia żółtego i niebieskiego kończyły się. Tutaj wybraliśmy niebieski. W ubiegłym roku zimą udaliśmy się żółtym szlakiem przez wodospady Bilej Opavy. Była to zła decyzja z powodu oblodzenia mostków i drabinek, szło się bardzo niebezpiecznie, nie polecam zimą !


Mglisto i zimowo na Biskupiej Kopie (22.01) i Srebrnej Kopie (24.01)

Mglisto i zimowo na Biskupiej Kopie (22.01) i Srebrnej Kopie (24.01)

Mglista zima na Biskupiej i Srebrnej Kopie
Korzystając z wolnych dni podczas ferii zimowych dość często wędruje po okolicznych Górach Opawskich. W niniejszej relacji przedstawię 2 wycieczki w najwyższe szczyty Gór Opawskich. Na dole warunki pogodowe jesienne codzienna mgła i temperatura ok. 3-4 C. Jednak na szczytach warunki zimowe, zobaczyć można inwersję i słońce...

1) Biskupia Kopa po czesku 22 stycznia 2015 r. 
Biskupią Kopę zdobywaliśmy niebieskim szlakiem ze Zlatych Hor, zbaczając na żółty obok murków granicznych i miejsca dawnej kapliczki św. Antoniego, obecnie miejsce z małą dzwonnicą. Powyżej ruin zamku Leuchtenštejn było coraz więcej śniegu i słońca i coraz mniej mgły. Przebijające się słońce robiło niesamowity klimat. Na szczycie słonecznie i bez żadnej mgły. Niestety wieża widokowa zamknięta, a szkoda bo była inwersja. Postanowiliśmy że zejdziemy do punktu widokowego Hegerova vyhlídka. Z niego roztaczały się widok tylko na czubek Příčnego Vrchu, reszta ukryta w inwersyjnej mgle. Potem zejście zielonym do Petrovych Boudów, następnie nieoznakowaną drogą do Pętli Wolfa. Z niej zejście zielonym szlakiem przez Krwawą Górę z kaplicą św. Rocha, niemym świadkiem potężnej bitwy prusko-austriackiejdo centrum Zlatych Hor. Stąd powrót żółtym szlakiem przez przysiółek Rožmitál.

PEŁNY ALBUM ZDJĘĆ: https://plus.google.com/photos/106099342803392134086/albums/6107261358750740497

ŚLAD GPS: http://www.navime.pl/trasa/602592

KILKA ZDJĘĆ:


Mój rok 2014 w górach

Mój rok 2014 w górach

PODSUMOWANIE 2014 r. WZGLĘDEM AKTYWNOŚCI...

Przeszedłem 1713 km . Odbyłem 88 wycieczek w:

Góry Opawskie (niezliczona ilość razy, ponieważ mieszkam u ich podnóża)

Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Góry Bialskie 
10 listopada 2014 
Nýznerovskie Vodopady, Czernica, Nowy Gierałtów i Czartowiec

Korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem się wybrać po raz pierwszy w Góry Bialskie. Temperatura jak na listopad bardzo wysoka ok 16 C, niestety silny wiatr i zamglenie.
Wyruszyliśmy z parkingu na końcu miejscowości Skorošice (k. Žulovej) niebieskim szlakiem do rezerwatu przyrody Nýznerovské vodopády. Na obszarze rezerwatu znajdują się dość ciekawe wodospady na Stříbrnym Potoku.


Jeseniky: Červená hora, Keprník, Šerák i Obří skály

Jeseniky: Červená hora, Keprník, Šerák i Obří skály

Poniedziałek 13 października 2014
Poniedziałek był kolejnym bardzo ciepłym jesiennym dniem. Temperatura wynosiła 22 C. Korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem wybrać się w Wysokie Jesenniky.
Wyruszyliśmy z Domašova zielonym szlakiem. Bardzo stromo weszliśmy na Točník z ciekawymi odsłonięciami skalnymi. Właśnie tutaj "skończyła się ładna pogoda". Od tego miejsca w mgle poszliśmy na Skalní okno na Červené Hoře, następnie do Vřesovej Studánki. Stąd czerwonym szlakiem grzbietem w gęstej mgle weszliśmy na Keprnik, potem na Šerák. Chwilami zza mgły wychodziło słońce. Ze szczytu Šeráka stromo zeszliśmy do Obří skály. Są to dość wyniosłe odsłonięcia skalne, roztaczają się z nich piękne widoki. Wędrówkę kontynuowaliśmy (już po zmroku) zielonym szlakiem rowerowym - "asfaltówką" aż do Adolfovic. Trasa miała 31 km

NAJCIEKAWSZE ZDJĘCIA:


Zlatohorsky Treking

Zlatohorsky Treking

37. Zlatohorský Treking
Zlatohorský Treking to rajd turystyczny polegający na przejściu wyznaczonych tras: 5 km, 15 km, 25 km oraz 50 km przebiegających szlakami Zlatohorskiej Vrchoviny i Gór Opawskich. Organizatorem imprezy jest Studio4. Start i meta tras znajduje się w Miejskiej Informacji Turystycznej w Zlátych Horach (czas przejścia liczony jest do Biskupiej Kopy). Corocznie w imprezie bierze udział spora grupa turystów z Ziemi Prudnickiej. W tym roku wziąłem udział w tej imprezie już po raz 4 na najdłuższej trasie.

RELACJA:
Na starcie w IT stawiliśmy się tuż przed godz. 6.00. Po zapisaniu się i pamiątkowej fotografii o 6.10 wyruszyliśmy w trasę. Początkowy odcinek pokonywaliśmy jeszcze w ciemnościach ulicami Zlatych Hor, czerwonym szlakiem do stacji kolejowej. Następnie zielonym szlakiem do "schroniska" koło młynów. Tutaj już zrobiło się jasno, my maszerowaliśmy do Ondřejovic przez pastwiska na Ovackym Vrchu, wśród "dziwnie" patrzących się krów.


Copyright © Góry Opawskie , Blogger